Dzisiaj rano myślałam że pogoda znowu mnie zhejtowało i znowu będzie brzydko...
Ale koło 10 zrobiło się ładnie i pojechałam na te rolki~
A teraz umieram..........
No ale kolejowy zaliczyłam.
Nie wiem co mnie podkusiło żeby się zgodzić pojechać z rodzicami na zakupy...
No ale przynajmniej mam już wszystko odbębnione i będę miała spokój przynajmniej do balu gimnazjalnego. Po balu mama mnie zacznie męczyć o strój na zakończenie...
Jeśli nie wcześniej....
Kupiłam sobie sukienkę, koszulkę i trampeczki
Nie myślałam że wchodzę w XS .....
uhuhuhu... kupiłam ją tylko dlatego że napis na niej jest taki sam jak nazwa jednego albumu EXO
trampką zdjęcia nie robiłam
Dostałam
w spadku po mamie lokówko-suszarkę, bo ona sobie kupiła nową bo
twierdzi że stara jej się wyłącza. Ja też jej używałam i mi jeszcze
nigdy...
Jutro jest ten piknik...
I mam coraz większą ochotę zaszyć się gdzieś, w domu albo poza nim i do nikogo się nie odzywać...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz