Takie ładne chmurki na niebie~
Od piątku jestem chora i siedzę w domu... Choć w sumie tak nie do końca bo w sobotę byłam na harajuku a w niedziele u babci. Ale w domu to usiedzieć nie mogę nooo.
Teoretycznie nic mi nie jest, gorączki nie mam tylko bardzo mnie kaszel męczy.
Czasami jak mnie złapie to wyrobić nie mogę. Jakbym miała płuca wypluć.
Ale daję sobie radę~
To jest moja pandzia. Nazywa się Tao.
I chyba nie lubi mojej sztalugi bo cały czas z niej spada...
Muszę mu poszukać innego miejsca.
Na harajuku byłyśmy z dziewczynami poprzebierane za vocaloidy.
Ja jako Rin, QŃ jako Len, Yenni jako Luka i Lulu jako Kaito.
Na zdjęciu ja i QŃ.
A tu Lulu i Yenni.
(ah ta miełość wisząca w powietrzu)
I moje zdjęcie jeszcze.
Bossssszzzz.... Jak zawsze siebie nienawidziłam w blond perukach to w tej mi ślicznie po porostu~!
A tu macie jeszcze filmik




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz