Mój tata to chyba tęskni za domem rodzinnym...
(urodził i wychował się na wsi)
Jedne z ciekawszych jego tekstów:
"No zobacz ale ma ryj ta suszarka..."
"- Bo widzisz to tak świnia jest.
- Tato to słoik"
(bardzo dużo rzeczy to dla niego świnie... przynajmniej połowa przedmiotów i mebli w domu)
Do tego jest wybitnym matematykiem!
Gramy w Państwa Miasta, zliczamy punkty:
Ja: Mi wszyło 225
Mama: 220
Brat: 230! Ha wygrałem!
Mama: Poczekaj jeszcze tata. Ile ci wyszło?
Tata: 216
Brat: ... (jego mina była po prostu nie do opisania) ALE JAK?!
Mama: Kochanie... Nie ośmieszaj się przed dziećmi...
(punktacja jest 5 lub 10)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz